Sensowny biznesplan opracowałem, lokal dla biura już sobie upatrzyłem, pożyczki pobrałem... tylko sen z powiek spędza mi kwestia reklamy. O ile o internet się nie martwię, tak cuda-wianki jak kaseton z dibondu przyprawiają mnie o kompletny zawrót głowy

Zupełnie nie potrafię ocenić, czy takie rzeczy są potrzebne na samym początku, czy jak już interes się trochę rozkręci

