po wielu latach w końcu udało mi się zobaczyć moje największe teatralne marzenie – Białą bluzkę. I chyba nie będzie zaskoczeniem, że skradła mi serce! Wykonanie Wariatki to prawdziwe niebo, podobnie jak Co to za czas. Na Orszaki dworaki czekałam tak bardzo i było to najlepsze z możliwych zwieńczenie tego oczekiwania, nie mam słów, by wyrazić mój zachwyt, spektakl jest po prostu genialny. Poza tym z powodu Białej bluzki i przyjazdu do Warszawy udało mi się też zobaczyć Związek otwarty, z czego również bardzo się cieszę, tym bardziej, że tuż przed nim prawie dostałam zawału, spotykając Panią pod Polonią


Katarzyna