Odczuwanie jest niezwykle ważne. I niesamowicie inspirujące są osoby, które potrafią je pobudzić. Można oglądać przecież miliardy rzeczy i zupełnie się na nich nie skupiać, nie zapamiętywać, nie czuć, zaprzątać sobie głowę. I nagle przychodzi ktoś, kto to zmienia, sprawia, że odczuwa się za każdym razem. Najmocniej i najprawdziwiej!
Pani działalność artystyczna właśnie taka jest. Angażująca, inspirująca, zapierająca dech, na najwyższym poziomie. Coś sprawia, że się to zapamiętuje. Że kiedy słucha się Pani utworów, niezależnie czy na płycie, czy na żywo, nawet powietrze nabiera się razem z Panią, że razem z Agatą mówi się “Cholera jasna!”, że czytając Pani książki, razem z Panią dopisuje się zakończenia do rozpoczętych historii. I warto, wszystko warto!
Napisała Pani tutaj gdzieś niżej “Ani nie jestem piękna, ani bogata, ani szczęśliwa”.
Pani Krystyno kochana, jest Pani piękna! Ja się tutaj zupełnie nie mogę zgodzić, nawet trochę tupnęłam nogą, przepraszam, ale mnie po wyrażeniu “piękna kobieta”, Pani pierwsza przychodzi na myśl! Pani uroda jest niejednoznaczna, wyrazista, piękna przecież! I choć to pewnie rzecz gustu, to ja protestuję. Być może to powierzchowne, tak się skupiać na urodzie, ale przecież to wszystko dopełnia piękno wewnętrzne również, a bez niego wszystko, co Pani robi, nie byłoby takie cudowne.
Pani Krystyno, jest Pani dla mnie inspiracją, kobietą niesamowitą, bardzo chciałabym żeby była Pani szczęśliwa, wracając jeszcze do poprzedniego cytatu z tego forum. Zasmuciło mnie to. Najmocniej Pani tego szczęścia życzę i jestem pewna, że szczęście prędzej czy później (mam nadzieję, że jednak prędzej) do Pani przyjdzie z podwójną mocą!
Przepraszam za ten potok słów, ale skoro już się odważyłam na napisanie, tak się chyba musiało to skończyć. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że mogłabym ułożyć dla Pani jeszcze miliardy zdań, a i tak nie powiedziałabym wszystkiego…
Z serdecznymi pozdrowieniami, uśmiechem i najlepszymi życzeniami. Uwielbiam Panią z całego serca! <3