zadne slowa nie sa w stanie wyrazic zalu

Tutaj kierujcie pytania do mnie, na które postaram się odpowiedzieć w miarę możliwości.

zadne slowa nie sa w stanie wyrazic zalu

Postprzez Claudia Karasinska N, 06.01.2008 11:38

Kochana Pani Krysiu!
Wiadomosc o smierci Pani meza sciela mnie z nog.....Strasznie mi przykro....Wiem, ze zadne slowa nie ukoja tego bolu i nic juz nie bedzie takie samo jak kiedys....Gdy zmarl moj Tatus, swiat wywrocil sie dogory nogami...i choc minelo 7 lat ja wciaz za nim tesknie i wciaz mi Go brak i tak juz pozostanie. Staram sie, choc przychodzi mi to z trudem, nie pytac dlaczego? dlaczego? Tylko modlic sie za Niego. Bo te pytania powoduja, ze jest jeszcze gorzej, chce myslec, ze teraz jest szczesliwy i juz nie cierpi. Choc czasami zal, ze Pan Bog zabiera do siebie takich ludzi a pozostawia tu na ziemi pijakow, mordercow, gwalcicieli i tym podobnych wywoluje w czlowieku wielki bunt i niesprawiedliwosc....I kiedys pewien ksiadz tak mi odpowiedzial: "Ja tez nie znam na to odpowiedzi, moze Twoj Tata zasluzyl juz na niebo i dlatego Pan Bog zabral Go juz do Siebie".
Pani Krysiu!
Wiem, ze to trudne, ale prosze postarac sie wlasnie tak myslec, ze Pan Edward juz nie cierpi, ze jest juz z Panem Bogiem i jest Tam z pewnoscia bardzo szczesliwy, bo juz zasluzyl sobie na niebo. Pan Bog najwidoczniej potrzebowal tak wspanialego operatora jakim byl Pani maz...
On zawsze bedzie z Wami i bedzie sie tam z gory opiekowal...
W tym trudnym i ciezkim czasie dla Pani i rodziny prosze pamietac, ze zwasze bede modlila sie za Pana Edwarda i Pani rodzine.

Mocno tule Pania do swojego serca
Claudia
Claudia Karasinska
 
Posty: 1
Dołączył(a): N, 06.01.2008 10:30

Powrót do Korespondencja