To niesamowite, wspaniałe co dzialo się w sobotę i niedzielę. Nic tak nadzwyczjnego nie wydarzyłoby się w te dni i byłyby one całkiem normalne gdyby nie to forum. Czytałam opowieści forumowiczów ze wspólnego spotkania. Tak samo jak Pani jestem pod ogromnym wrażeniem. Jak ludzie, którze właściwie sie nigdy nie znali, (tyle co rozmowy na forum) spotkali się i mieli tak dużo sobie do opowiedzenia! Tyle wspólnych tematów i zainteresowań. Głównym z nich zapewne była pani


Pozdrawiam serdecznie
P.S. Wklejam moje zdjęcie z wyprawy po okolicach jakieś wsi koło Łodzi. Fajnie było, tylko ja jak zwykle miałam zwariowane pomysły. Tata na mnie krzyczał, że pogniotę mu maskę samochodu. Szkoda by było


A, to na zdjęciu, to nie są czerwone policzki, tylko okulary, bo cały czas mnie sie ktoś pyta - co ja taka czerwona jestem?

Przesyłam uśmiech (taki jak na zdjęciu, e! ważne, ze szczery)
